poniedziałek, 28 czerwca 2010

Zart: Ulewny deszcz!!!

Padał ulewny deszcz w nocy. Anna dojechał do pracy spóźniony o dwie godziny. Gniewny szef kiedy zapytał przyczyny, wtedy Anna odpowiadał: 
"Wie pan co, dzisiaj żona miała jechać do rodziców. Budziliśmy później. Ona już była gotowa po pięciu minutach, ale kiedy poszedłem aby myć już nie było wody. Jednak wzięliśmy taksówkę. Ale z powodu wody na drogach, taksówka utknęła błocie. Był wszędzie woda i nie widzieliśmy gdzie jest ulica. Wysiadając z taksówki zaczęliśmy pływać. Wtedy nagle się przyjechał śmigłowiec. Podniósł nas i zostawił na dworcu. Od dworca nie było żadne autobusy lub taksówki, oprócz łódki. Przypłynąłem z łódką aby dojechać do pracy.
Szef, "To jest czyste kłamstwo. kobieta nigdy nie może być gotowa tylko na pięć minut."